Jak dobrze pisać?

 Niestety nie odpowiem na to pytanie. Jest to po prostu nazwa przedmiotu na moich studiach. W ramach spotkań dużo piszemy, aby wyćwiczyć swój warsztat. Oto jedno z zadań.

  Bardzo trudno czasem stwierdzić, co jest faktem, a co opinią. Dlatego na podstawie fragmentu "Dżumy" (Camusa) ćwiczyliśmy tworzenie właśnie informacji oraz komentarzy. 

Na początek trochę teorii:

INFORMACJA ma być

👉 obiektywnie pokazana, nie może zawierać oceny

👉 rzeczowa, po prostu ma być suchym komunikatem

👉 napisana prostym językiem, bez żadnych udziwnień

KOMENTARZ

 👉 ma się odwoływać do informacji

 👉 ma zawierać ocenę

 👉 może być napisany luźniejszym językiem

 Oprócz tego mówiliśmy o takich zagadnieniach jak: 

 💙 pakt faktograficzny - my piszemy, a czytelnik wie, że nie zmyślamy - wiarygodność

 💚 zasada odwróconej piramidy - to, co najważniejsze, jest najpierw (tutaj można polemizować -  niektóre osoby, które chcą przyciągnąć uwagę, lubią trzymać w niepewności do końca)

 💛 rodzaje komentarzy - rzeczowy, żartobliwy, satyryczny i ironiczny


Ufff... Przebrnęliśmy przez to! Teraz pokażę Wam, jak wykonałam zadanie:

 

Wieści z Oranu

Zmiana w scenariuszu

Co się stało w teatrze?

W zeszłym tygodniu doszło do niecodziennego wydarzenia. Podczas spektaklu Orfeusz i Eurydyka aktor zaczął improwizować.

Artysta postanowił zmienić treść sztuki i przestał się trzymać scenariusza. Podszedł do rampy i runął pośrodku dekoracji. Orkiestra przestała grać, a ludzie w milczeniu wstali i zaczęli opuszczać salę. Publiczność doznała szoku. Rozeszła się bardzo szybko, nie oglądając się za siebie. Wiele osób w pośpiechu zostawiło nawet przy fotelach swoje wachlarze i koronki.

Wydarzenie miało miejsce podczas odgrywania wielkiego duetu Orfeusza i Eurydyki w trzecim akcie. Jest to moment, kiedy Eurydyka wymyka się swojemu kochankowi. Aktor postanowił jednak zmienić wydźwięk przedstawienia.

Trupa, która wystąpiła, przyjechała do Oranu wiosną. Została zatrzymana przez epidemię. Zgodnie z umową dawała jedno przedstawienie w tygodniu, co piątek. Taka improwizacja zdarzyła się po raz pierwszy.

Komentarz pierwszy:

Co to ma znaczyć?

Ciekawe, kiedy nadejdzie moment, w którym każde przedstawienie będzie improwizacją. Przecież w teatrze nie chodzi o to, aby czerpać ze wzorców i trzymać się ram. Po co komu scenariusz? Aktor i tak nie umie zagrać dwa razy w ten sam sposób i każdy spektakl jest inny. A Orfeusz i Eurydyka to jedynie antyczny mit, który znają wszyscy.

Widzowie nie przyszli tam w ogóle po to, aby obejrzeć coś, czego się spodziewają. W sytuacji, w  jakiej się znaleźli, stały element w tygodniu nie jest im w ogóle potrzebny. Doprawdy dziwne, że doznali szoku i wyszli w milczeniu, nie rozumiem ich reakcji…

Komentarz drugi:

Niecodzienne widowisko

Niesamowity występ na deskach Opery Miejskiej w Oranie wstrząsnął publicznością. Aktor odważnie przełamał schematy i zaczął improwizować. Zainspirowany sytuacją w mieście, ubrany w antyczny strój, z rękami odsuniętymi od ciała i rozkraczonymi nogami podszedł do rampy i odegrał scenę śmierci. Warto podkreślić, że pozycja jest o tyle znacząca, że przypomina tę przybieraną przez chorych na dżumę.

Jest to przykład niezwykłego przełamania schematów teatralnych. Szok to ważna reakcja w teatrze, po to właśnie powstała sztuka. Nie trzeba sztywno trzymać się ram wytyczonych przez antycznych twórców. Teatr jest po to, aby eksperymentować.

Niecodzienne wystąpienie sprowadziło ludzi do poziomu codziennej rzeczywistości. Nawiązanie do otaczającego świata, do aktualnej sytuacji widzów, wywołało piorunujący efekt. Spektakl na pewno zostanie zapamiętany na długo.

 

I jak się podoba? Jak Wy byście napisali?

 

Martusia 💋

 

Komentarze